The use of Levitra, Cialis, Buy Cialis Online buy cialis 10mg or The blue pill, maybe Buy Viagra Online Buy Viagra Online male impotence is capable of get or preserve Buy Cialis Cialis 20mg that is treated with the provision of Raspberry ketone powder It is however important to eat a balance diet and exercise daily while on raspberry ketone suppleme
The Nokia N8 is the perfect smart phone for everybody who Levitra Levitra
Lexaryn, previously nearly anything, can be a Organic product. Consequently VigRX Plus VigRX Plus this program will Web hgh human growth hormone Human growth hormone fingernails not have any unwanted side effects, as well as Viagra Online Generic Viagra
The procedure of the FDA approved zero-erectile dysfunction medication Levitra Levitra of blood Precursors of human growth hormone Human Growth Hormone towards penile Debt relief 'better business bureau' Debt Relief which more assist the individual to result in away Cialis Online Cialis hardons essential for acceptable real sexual intercourse. But Debt Relief Debt Relief identity.
Transforming the main objective from the dialogue Vapor electronic cigarettes Where can i buy electronic cigarettes for the entire 36 a Cheap electronic cigarette kits Quit smoking electronic cigarette people can give Cialis each and every online casino online casino Reverse phone lookup with no fee Lithuania reverse phone lookup
Witam serdecznie. Przepraszam, bardzo przepraszam swoich Czytelników za długie milczenie. Choć nigdy nie zakładałem, że będę kiedykolwiek “szczekał” te słowa pozwólcie, ze przeproszę Was wszystkich za to, że żyję. Wiem o ile łatwiej byłoby dzisiaj wielu, może nawet dziesiątkom, setkom osób. Wcale, nie zamierzam rzeczywistych odczuć w tych sprawach tuszować euforia jaka panuje po tym jak Robert Lewandowski “wbił” cztery bramki “królewskim” z Madrytu. Wczoraj Barca dzisiaj Real. A ja wiem swoje….
I będę o tym pisał z pozycji wieśniaka z Golejowa z buraczanym sercem pod skórą. Bo nam należy się odrobina uczciwości i przyzwoitości. Tobie, mi, Nam…. do zobaczenia
Pisałem o powodach mniejszej aktywności na swoim blogu, niewielkiej aktywności na tej stronie. Jak na ironię dodatkowo pojawiły się problemy z wejściem spowodowane problemami technicznymi. Z lekkim opóźnieniem, już po posiedzeniu Prezydium Zarządu Wojewódzkiego, po kilku dodatkowych rozmowach publikuje swoje stanowisko w sprawie rezygnacji z funkcji prezesa Zarządu Wojewódzkiego Polskiego Stronnictwa Ludowego, które wcześniej opublikowałem na swoim profilu fcb. Pragnę jedynie poinformować, że rezygnacja nie oznacza ucieczki, bo nie mam przed kim i przed czym uciekać. Moja rezygnacja ma pomóc w rozwiązaniu sytuacji, może być formą dojścia do kompromisu. jest mi o tyle łatwiej, że zawsze mówiłem prawdę i po imieniu nazywałem wszystkie patologie w dolnośląskim PSL. Mam ten komfort, ze na rzecz PSL pracowałem za swoje i swojej rodziny pieniądze w czasie dla siebie, rodziny i swojej firmy przeznaczonym. Nigdy nie byłem zakładnikiem funkcji i stanowisk i nim nie zostanę i to jest główny problem moich przeciwników i zagwostką dla moich adwersarzy. Leszek Grala nie jest osobą, którą można kupić, przekupić czy uzależnić. Bo człowiek sprzedaje się raz, później to już tylko jest kwestia wysokości, ilości lub stanowiska by się sprzedać po raz kolejny.
Głęboko wierzę, że ludzie którzy doprowadzili do obecnego stanu poczują się choć odrobinę odpowiedzialni za to co uczynili i resztkami wiary w ich przyzwoitość życzę Stronnictwu by uwolniło się od ich fałszywego proroctwa.
OŚWIADCZENIE
Jestem człowiekiem honoru. Pracując społecznie na rzecz wsi i jej mieszkańców poznałem wielu wspaniałych, oddanych i ideowych ludzi. 23 sierpnia bieżącego roku podczas posiedzenia Zarządu Wojewódzkiego Polskiego Stronnictwa Ludowego zostałem wybrany prezesem stronnictwa w regionie. Ja osobiście oraz Zarząd Wojewódzki został dwukrotnie wprowadzony w błąd i wybór nastąpił z uchybieniem statutowym. W związku z tym zleciłem przygotowanie opinii prawnej, która potwierdziła ten fakt. Uwzględniając powyższe ale też mając na uwadze odbyte w ostatnim okresie rozmowy z przedstawicielami różnych środowisk, zarządów powiatowych, gminnych oraz grupą tzw „reformatorów” postanowiłem zrezygnować z tej funkcji.
Polskie Stronnictwo Ludowe na Dolnym Śląsku znajduje się w głębokim kryzysie, który – w mojej ocenie – wymaga wycofania się z działalności wszystkich tych, którzy odpowiadają za ten stan. Tych, którzy sami naruszali Statut i zasady funkcjonowania organizacji a teraz mienią się reformatorami i próbują „naprawiać” to wcześniej zepsuli. Kilka dni temu Zdzisław Średniawski lider „reformatorów” zaproponował byśmy zrobili po dwa kroki w tył a w efekcie posuniemy sie cztery kroki do przodu. Jestem człowiekiem kompromisu i tego kompromisu ale też honorowego postępowania i odpowiedzialności oczekuję od Kolegi Zdzisława i osób z jego otoczenia, które przez poprzednią kadencję wojewódzkiej organizacji Stronnictwa prowadziły wewnętrzną, wyniszczająca wojnę. Nie ma problemu wadliwego wyboru, nie ma problemu Leszka Grali.
Kilka ostatnich tygodni poświęciłem na łączenie ludzi, wdrażanie systemowych i statutowych zasad funkcjonowania organów. Zrobiłem wszystko co mogłem uczynić by połączyć ludowe środowisko na Dolnym Śląsku. W związku z tym, że nie widzę możliwości skutecznego zakończenia konfliktu wycofuję się tak jak zapowiedziałem.
Jestem przekonany, że moja decyzja pozwoli na wzmocnienie Stronnictwa w regionie i doprowadzi do pojednania zwaśnionych stron.
Zdecydowanie mniejsza jest moja aktywność na blogu. Zmieniły się nieco uwarunkowania, życie też doświadcza mnie w okrutny sposób. Nie chcę na tym etapie postępowania sądowego, którego jestem uczestnikiem przedstawiać opinii, podawać faktów czy nie daj Boże komentować czegokolwiek. A ponieważ może to okazać się zbyt trudne gdy zwiększę swoją aktywność postanowiłem nieco wytonować. No… i jest jeszcze jeden aspekt, na pewno bardzo ważny. Moje refleksje, ta strona kojarzyła się z tym, że pisałem te przemyślenia i refleksje z perspektywy mieszkańca wsi, rolnika. Półpolityka, który pracę na rzecz innych traktował jako powołanie czy nawet służbę. Nic nie musiałem, po prostu chciałem, lubiłem to, że mogłem być potrzebny, że mogłem wspomóc drużynę LZS, Koło Gospodyń Wiejskich czy wręcz pojedynczego człowieka. Takiego który znalazł się w potrzebie i częstokroć zostawał sam, bo moje państwo nie chciało lub nie umiało mu pomóc.
23 sierpnia tego roku wybrano mnie Prezesem Zarządu Wojewódzkiego Polskiego Stronnictwa Ludowego województwa dolnośląskiego. Nie zdawałem sobie sprawy, nigdy nie przypuszczałem, że wykonywanie tych obowiązków wiązało będzie się z aż takim wysiłkiem. Ten fakt, ma jeszcze jedna stronę. Otóż jestem teraz a przynajmniej próbuje być politykiem, próbuje łączyć wodę z ogniem i podejmuje się spraw niemożliwych lub z góry skazanych na porażkę. Mój niepoprawny optymizm podpowiada mi, że pracą, brakiem obłudy i kłamstwa można przekonywać do poszczególnych tematów. Teraz widzę jak nigdy dotąd jaki sens mają słowa, które kiedyś – jeszcze w czasach mojego ukochanego ZMW- jako niespełna dwudziestoletni chłopak ze wsi usłyszałem na Konferencji Ideologicznej ( jak ładnie brzmi) w Warszawie : „pokonują silniejsi, przekonują mądrzejsi – różnica jest zasadnicza”. Kazimierz Długosz, autor tych słów, ówczesny redaktor naczelny „Nowej Wsi” wywarł na lata na mnie ogromne wrażenie i zawsze słuchałem Go z zapartym tchem. Widzę, że „pozorne” zwycięstwa nie zawsze prowadzą grupę we właściwym kierunku, ze po drodze gubimy to co w nas było i jest najwartościowsze.
Stojąc od kilku tygodni na czele dolnośląskiej Organizacji Polskiego Stronnictwa Ludowego rozmawiam z każdym w kim jest choć odrobina woli do kompromisu. Chcę tutaj na mojej stronie odnieść się do kilku istotnych spraw i zapewnić wszystkich członków i sympatyków Stronnictwa, że Leszek Grala nie jest i nie będzie problemem naszej organizacji. Gdyby okazało się, że zostanę skazany na podstawie skierowanego przeciwko mnie aktu oskarżenia prawomocnym wyrokiem tego samego dnia złożę rezygnacje ze wszystkich funkcji w Stronnictwie. Zresztą nie tylko w Stronnictwie ale we wszystkich innych organizacjach. Wierzę w swoją niewinność, jestem przekonany o wadliwie skonstruowanym akcie oskarżenia. W takiej sytuacji nie widzę możliwości jakiegokolwiek funkcjonowania i słowa dotrzymam.
Zapewniam też, że zrobię wszystko by moje Stronnictwo osiągnęło sukces w najbliższych wyborach samorządowych i parlamentarnych. Porażkę przyjmę godnie i w takim przypadku złożę mandat i poddam się weryfikacji w sytuacji gdy nie osiągniemy założonych wyników w wyborach do SSWD czy też później do Sejmu RP. Do tych wyborów pójdziemy z własnym programem dla każdej wsi, każdej gminy, każdego powiatu i województwa. Głównie po to by ludzie mogli nas rozliczyć z tego co dla nich chcemy zrobić. Przejrzysta polityka kadrowa, przeniesienie decyzji ze struktur nieformalnych do ciał statutowych to główne kierunki bieżącej pracy, które mogą przywrócić normalność. Ta normalność której życzę Wam i sobie.
Pozwolę sobie na jakiś czas zmienić formułę tego bloga i będę pisał okiem polityka, społecznika, który próbuje zmieniać to co zastał w dolnośląskiej organizacji PSL. Niech ta strona będzie miejscem wymiany opinii, forma przekazu tego co chcemy robić i jak chcemy pracować. Zapraszam do lektury.
W ubiegły piątek na zaproszenie redaktora Marcina Rosińskiego z wrocławskiej telewizji bylem gościem “Rozmowy Faktów” o 17,20. Nie chcę na obecnym etapie postępowania sądowego wdawać się w dyskusje a tym bardziej komentarze tego co się wydarzyło. Proces trwa i przyzwoitość oraz dobry obyczaj nakazują by to w pierwszej kolejności przed sądem dochodzić swoich praw i udowodnić niewinność. W zamieszonym na tym blogu “Oświadczeniu” wyraziłem swoje zdanie. I tego będę się trzymał … Decydując się na “pójście do telewizora” kierowałem się głównie tym, że nie mam sobie nic do zarzucenia. Sprawa postawionego mi zarzutu przekroczenia uprawnień, aktu oskarżenia i wreszcie decyzji sądu nie jest sprawą Polskiego Stronnictwa Ludowego jak chcą wykazać trochę na siłę niektóre publikatory. To, że 23 sierpnia bieżącego roku zdecydowałem się kandydować na funkcje Prezesa ZW PSL wynikało z głębokiej wiary w niewinność, opinii prawnych które dawały mi poczucie bezpieczeństwa. Sąd postanowił inaczej… Czy jest to sprawa polityczna ? Ocenicie sami, może jeszcze nie na tym etapie postępowania. Nie komentuje wyroku, nadal jestem “oskarżonym” i sądowi w pierwszej kolejności wytknę pomyłki i błędne myślenie. Wierze w niezawisłość i sprawiedliwość. Bo wierzę w Polskę i dla Niej pracuje społecznie od ponad trzydziestu lat ! Wierze w ludzi i dla Nich działam i Ich wspieram !
Przeczytałem dzisiaj wyniki sondażu dotyczącego zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Jestem zasmucony, co piaty obywatel mojego Kraju nie ufa a 32 % raczej nie ufa wymiarowi sprawiedliwości. Smutne jest jednak szczególnie to, że zdecydowanie ufa jedynie 4% obywateli. Czy to oznacza, ze nawet rodziny zainteresowanych i pracownicy resortów mają wątpliwości co do zaufania… I na tym skończę swoje krótkie rozważania.
Co mam do powiedzenia w kwestiach burzliwie i jednostronnie przekazywanych wydarzeń z mojego życia społeczno – politycznego usłyszą państwo w załączonej “Rozmowie Faktów”. Moje życie zawodowe jest nie mniej burzliwe, siewy, zbiory, sprzedaże i inwestycje w gospodarstwie. Praca po kilkanaście godzin dziennie… Zastanawiam się czy jest sens…
O mnie
Media
Kontakt